Mołdawia. Wyjazd misyjny z pomocą medyczną.
WIĘCEJ ZDJĘĆ!

WIĘCEJ ZDJĘĆ | 

WIĘCEJ ZDJĘĆ!

WIĘCEJ ZDJĘĆ!

WIĘCEJ ZDJĘĆ!

WIĘCEJ ZDJĘĆ!

WIĘCEJ ZDJĘĆ!

WIĘCEJ ZDJĘĆ!

WIĘCEJ ZDJĘĆ!

WIĘCEJ ZDJĘĆ |

Lipiec 2016 |

Głównym powodem tego lipcowego wyjazdu do Mołdawii było niesienie pomocy medycznej mieszkańcom wsi Goteszti. Znajduje się ona na południu kraju, tuż przy granicy z Rumunią i graniczną rzeką Prut. Jednak to nie wszystko co mieliśmy do zrobienia. Czekało nas jeszcze sporo spotkań, rozmów oraz pracy polegającej na porządkach w Domu Misyjnym ‘Metanoia’. Zawieźliśmy również pomoc finansową i materialną dla naszych przyjaciół. Zupełnie bezprecedensową sprawą jest pobyt Radka, który został w Mołdawii i przez prawie trzy miesiące będzie mieszkał w naszym Domu i pracował misyjnie.

Zaraz następnego dnia po przyjeździe do Straszeni, pojechaliśmy do miejsca docelowego naszych optometrystów, czyli Goteszti. Hania, Kasia, Piotr i Maciej od poniedziałku, 04.07 do piątku 08.07 usługiwali dzieciom i dorosłym. Pięć dni pracy od rana do wieczora przyniosło efekty! W sumie przyjęli prawie 400 pacjentów. Wielu z nich już otrzymało okulary, a dla pozostałych zostaną one przygotowane w Polsce. Wszyscy bardzo dziękowali i zgodnie podkreślali, że to nieoceniona pomoc, która ogromnie podnosi jakość ich życia. Medycy pracowali na terenie kościoła, tak więc sporo osób miało możliwość usłyszeć Ewangelię oraz bliżej poznać lokalnych chrześcijan. Przede wszystkim każda osoba osobiście zetknęła się z Bożą miłością i doświadczyła Bożej dobroci, opieki, mocy i łaski. I tylko Jemu, Bogu Żywemu i Prawdziwemu niech płynie chwała!

Podczas, gdy nasi dzielni Polacy pracowali na południu, razem z moją żoną Kasią oraz Radkiem i Gieną zajmowaliśmy się różnymi sprawami w centrum Mołdawii. Każdy przyjazd do naszej misyjnej bazy w Straszeni łączy się z potrzebą załatwiania wielu bieżących spraw, rozmów telefonicznych, wspólnych ustaleń, decyzji oraz osobistych spotkań, odwiedzin i przygotowań. Nie inaczej było i tym razem… Kilka spotkań mieliśmy w Kiszyniowie, a następnie w Fagureni, Peneszeszti, Negreszti i oczywiście w Straszeni. Naszym przywilejem była także wspólna modlitwa z naszymi siostrami i braćmi oraz wzajemne zachęcanie poprzez świadectwa.

Na wszystko nałożyły się problemy z naszym samochodem, który jeszcze w Polsce zaczął niepokoić dziwnymi odgłosami, aż w końcu w Kiszyniowie przestał odpalać. Pozostało więc ruszać „na pych”. Dodatkowo wiele czasu i stresu kosztowało nas szukanie elektryka samochodowego, który koniec końców i tak nie pomógł. Dopiero po powrocie do Polskie problem został rozwiązany. 

To był krótki, ale potrzebny i wartościowy wyjazd. Wyjątkowy dla mojej żony Kasi, bo nie często zdarza nam się wspólne podróżowanie do Mołdawii, choć marzymy o tym, by tak było częściej. Wyjątkowy również dla Radka, który jest pierwszym Polskiem, tak długo i nieprzerwanie mieszkającym w ‘Metanoi’! 

Dziękuję pięknie każdemu z Was, kto modlił się o ten wyjazd i naszą służbę! Każdemu z Was, kto wspiera finansowo nasze działania i kto w jakikolwiek sposób przyczynia się do pomnażania misyjnego dobrodziejstwa w Mołdawii! Razem tworzymy coś wspaniałego w tym małym kraju, który potrzebuje naszych wielkich serc! Jestem całkowicie przekonany, że ten wpływ jest możliwy tylko i wyłącznie dzięki mocy i dobroci naszego potężnego i łaskawego Boga! Niech On będzie przez to uwielbiony i wywyższony!

Szalom!
Wojciech Borys

PS. Bardzo cenimy zaang
ażowanie wszystkich osób wspierających służbę MPD! Wdzięczni Bogu za każdą pomocną dłoń, wciąż szukamy współpracowników! 

Serdecznie zachęcam do rozważenia możliwości wsparcia służby Misji Przyjaciół Dzieci!


Ewangelia jest dla dzieci  
Świadectwo! | Księga Gości

GALERIA | KONTAKT!

English

Misja Przyjaciół Dzieci

Skr. poczt. 10, 62-801 Kalisz 11
Tel. +48 604 469 264
numer konta:
45 2130 0004 2001 0270 2629 0001

Przyjaciel zawsze
okazuje miłość,
rodzi się bratem
w niedoli.

Przyp. 17, 17


Idźmy do dzieci razem!