Praca misyjna, remont, sprzątanie, zmiany!
WIĘCEJ ZDJĘĆ!

| WIĘCEJ ZDJĘĆ                              Czerwiec 2014 |

WIĘCEJ ZDJĘĆ!

WIĘCEJ ZDJĘĆ!

WIĘCEJ ZDJĘĆ!

WIĘCEJ ZDJĘĆ!

WIĘCEJ ZDJĘĆ!

WIĘCEJ ZDJĘĆ!

WIĘCEJ ZDJĘĆ!

WIĘCEJ ZDJĘĆ!

WIĘCEJ ZDJĘĆ!

WIĘCEJ ZDJĘĆ!

WIĘCEJ ZDJĘĆ!
| WIĘCEJ ZDJĘĆ

Nieoczekiwanie, aż 24 dni trwał ten wyjazd misyjny (16.05 - 08.06. 2014). Myślałem, że będzie krótszy, ale z powodu problemów z samochodem musieliśmy zostać tydzień dłużej. Większość zaplanowanego czasu chciałem przeznaczyć na przygotowanie nadchodzących wydarzeń oraz techniczne sprawy związane z naszym Domem Misyjnym 'Metanoia' (DMM). Głównie miał to być remont drugiej łazienki. Ten wyjazd to właściwie jedyna okazja w tym roku dla mnie, aby popracować nad funkcjonalnością domu, bo później będę zbyt zajęty pracą misyjną. W łazience udało się położyć płytki na ścianach i podłodze, pomalować sufit i obudować okno. Na zakup i podłączenie czeka jeszcze cała armatura łazienkowa. 

Dodatkowe dni wykorzystaliśmy bardzo intensywnie, przede wszystkim na sprzątanie generalne na górze, a także niezbędne porządki  i remonty w dolnej części domu i garażu. Nieocenioną pomocą okazał się tutaj David! Poza tym dzięki wiedzy i sprawności rąk naszego brata, wszystkie krzewy winogron zostały przycięte i odpowiednio podwiązane. Pracom w ogrodzie poświęciliśmy nawet więcej czasu. Musieliśmy dosiać trawy, opryskać drzewa i winorośle, a także zebrać już pierwsze owoce - przepyszne czereśnie! Nic przecież nie może się zmarnować! A dla jeszcze lepszego wykorzystania danych nam zasobów, zbudowaliśmy nawet kompostownik! Chwała Bogu!

W tym wytężonym czasie pracy, nieprzerwanie odbywały się regularne spotkania. Dzieci przychodziły na Klub Gier Planszowych, który prowadzi Giena; z kolei Denis trenował Drużynę Piłkarską 'Metanoia'; Vova prowadził spotkania kościoła domowego; spotkaniom jeszcze innej wspólnoty przewodził Andrean. To co napełnia moje serce olbrzymią radością, to widok sióstr i braci, którym możemy usługiwać oraz tych, którym głosimy Ewangelię o Królestwie Bożym. Płomień radości w ich oczach, zadowolenie, pragnienie ponownego spotkania i słowa wdzięczności z ich strony, są dodatkową motywacją, dopingują nas i wzmacniają wiarę!

Udało się przygotować przyjazd lekarzy z Polski, którzy jeszcze w czerwcu przyjadą do 'Metanoi' by przez sześć dni pomagać mieszkańcom wsi Siriec i Roszkani w ich problemach ze wzrokiem i słuchem. Przez dwa dni będą także pracować w Poliklinice w Straszeni. Zajmowałem się również organizacją  Wiejskich Ewangelizacji Dzieci w sierpniu, ale wymagają one jeszcze dalszych przygotowań. W tym roku chcemy ponownie dotrzeć do dzieci z wsi Sake oraz Roszkani. Najważniejszą sprawą pozostaje nauczanie, które musimy dostosować do konkretnej grupy dzieci i przeszkolić osoby do jego prowadzenia.

Ogromną radością była dla mnie możliwość uczestniczenia w chrzcie wodnym Igora, który nawrócił się w naszym domu misyjnym na spotkaniu kościoła domowego. Mogłem nie tylko uczestniczyć w tym wydarzeniu, ale także spotkać i porozmawiać z liderami ruchu kościołów domowych w Mołdawii. Okazuje się, że 1,5 roku temu misjonarze Campus Crusade for Christ (w Mołdawii pod nazwą "Viața Nouă", czyli "Nowe Życie") usłyszeli od braci z Gruzji o tej wizji. Zdecydowali się przekształcić swój młody, tradycyjny kościół w cztery kościoły domowe. Dzisiaj tylko w Kiszyniowie jest ich już 12! Kilkakrotnie w ciągu roku organizują chrzty i cieszą się wspaniałym rozwojem. 

Już wracając do Polski, przekazaliśmy w Tarnopilu na Ukrainie, książki do nauczania języka angielskiego. David wspólnie z żoną Janet, wysyłają takie książki do ponad 20 krajów, w tym także oczywiście do Mołdawii.

Wiele z tych rzeczy nie planowałem wyjeżdżając tym razem do Mołdawii. Awaria samochodu sprawiła jednak, że zostaliśmy dłużej i możliwe stały się dodatkowe prace. Pojawiły się jednak dwa problemy. Pierwszy - powrót do Polski - udało się z sukcesem zrealizować. Chwała niech płynie Panu Bogu! Drugi - nowszy, sprawniejszy samochód do służby - czeka jeszcze na rozwiązanie. Samochód jest dla nas bardzo ważnym narzędziem misyjnym. Obecny ze względu na wiek i stan techniczny musimy zastąpić innym. Wiemy i jesteśmy o tym przekonani, że Bożą wolą jest abyśmy mieszkali w Polsce i służyli w Mołdawii, choć na ogół raczej inaczej to wygląda, tzn. misjonarze mieszkają w kraju, w którym służą. Nie wykluczamy i takiej ewentualności, jeśli tylko usłyszymy Boży głos i wezwanie do przeprowadzki. Póki co musimy stawić czoła zgoła niespodziewanemu wyzwaniu, jakim jest lepsze auto dla naszej służby misyjnej. Jest to nasza szczególna prośba modlitewna, z którą uprzejmie zwracamy się do Ciebie! Prosimy módl się o najlepsze, Boże rozwiązanie tego problemu!

Serdecznie dziękuję za wszelką pomoc! Za modlitwę, wsparcie finansowe, materialne, wszelką zachętę, za dodające siły SMS-y i maile! Potrzebujemy takiej pomocy jako misjonarze, ale również jako małżeństwo i rodzina! Pamiętaj proszę w modlitwie o nas z Kasią i naszych dzieciach: Hani (9 lat) i Tomku (15 lat)! Jako rodzina cieszymy się przywilejem misyjnej pracy, ale też ponosimy wszelkie trudy z tym związane. Jednak dzięki Bożej łasce mamy takich ludzi jak Ty, którzy poświęcają swój czas i zdecydowali się w taki czy inny sposób, stanąć razem z nami w misyjnym boju. Każdemu z Was pięknie za to dziękujemy! Naprawdę cenimy Wasze zaangażowanie i miłość, jaką nam okazujecie! Nade wszystko Bogu oddajemy chwałę i Jego imię wywyższamy! Wszystko to dzięki Niemu i dla Niego!

Gorąco pozdrawiamy!

Szalom!
Wojciech Borys

dyrektor Misji Przyjaciół Dzieci


Ewangelia jest dla dzieci  
Świadectwo! | Księga Gości

GALERIA | KONTAKT!

English

Misja Przyjaciół Dzieci

Skr. poczt. 10, 62-801 Kalisz 11
Tel. +48 604 469 264
numer konta:
45 2130 0004 2001 0270 2629 0001

Przyjaciel zawsze
okazuje miłość,
rodzi się bratem
w niedoli.

Przyp. 17, 17


Idźmy do dzieci razem!