ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ!
Medycy znowu w Mołdawii!
24/10/2012
WIĘCEJ ZDJĘĆ | ZOBACZ FILM
ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ!

ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ!

ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ!

ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ!

ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ!

ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ!

WIĘCEJ ZDJĘĆ | ZOBACZ FILM

"Dziękuję serdecznie za Waszą pomoc!" "Niech Bóg Was błogosławi, Wasze rodziny i całe Wasze życie!" "Ogromnie dziękuję za Waszą pracę i za to, że przyjechaliście!" 

Między innymi takie słowa podziękowania, uznania i szacunku mogliśmy bardzo często usłyszeć razem z Markiem i Bożenką. Przez sześć dni, od niedzieli 14. października do piątku, nasi medycy nieśli pomoc mieszkańcom Straszeni i okolicznych wsi: Sake, Tetereszti, Peneszeszti, Kapriana oraz Negreszti (piszę tak, jak się wymawia). Głównie ich działania były skoncentrowane na diagnozowaniu wzroku i dobieraniu odpowiednich okularów. Prowadzili również badania słuchu, w niektórych przypadkach przekazując aparat słuchowy. W sumie z ich pomocy skorzystało 389 osób (52 pacjentów audiologicznych i 337 okulistycznych).

W porównaniu z czerwcową usługą, była to trudna praca z powodu usługiwania w różnych miejscach. Przez trzy dni (niedziela, poniedziałek i wtorek) Bożenka i Marek jeździli od wioski do wioski. Czasami pomieszczenia, w których urządzali swój gabinet, były nieogrzewane i chłodne, czasami pojawiały się problemy organizacyjne. Niestety pomimo dziesięciogodzinnego dni pracy, nie wszystkie osoby udało się przyjąć. Zdecydowana jednak większość pacjentów została objęta pomocą i była niesamowicie wdzięczna. Nawet kilkugodzinne kolejki i oczekiwanie często na stojąco, bez posiłków nie było w stanie ostudzić ich gorących podziękowań. Od środy pracowali już stacjonarnie w poliklinice w Straszeni.

W czasie ofiarnej pracy Bożenki i Marka, starałem się posunąć naprzód z remontem Domu Misyjnego 'Metanoia'. Choć nie planowałem niczego dokładnie, Pan Bóg posłał Żorę, drogiego brata, z którym wspólnie przygotowaliśmy już kuchnię do malowania i wstawiliśmy dwoje drzwi. Zrobiliśmy także porządki wokół Domu i w ogrodzie. Pracy wciąż pozostaje jeszcze sporo...! Przede wszystkim trzeba założyć ogrzewanie, położyć płytki w korytarzu, wymalować wszystkie pomieszczenia i dokończyć całą masę detali. Jedną z poważniejszych spraw jest wymiana czterech okien. Jak obliczyliśmy, na wszystko potrzebujemy ok. 1500 euro. Taka kwota pozwoli nam na definitywne zakończenie adaptacji górnej części Domu. Pozostanie jeszcze dolna, która wymaga generalnego remontu, ale dobra wiadomość jest taka, że Żora gotowy jest do pracy i chętnie pomoże! Uprzejmie więc i z całego serca proszę o modlitwę o możliwość dokończenia tego remontu, tak by Dom Misyjny mógł pełnić swoją funkcję bez ograniczeń. Już teraz jest wielkim błogosławieństwem dla wszystkich, którzy korzystają z tego miejsca, ale chcemy by mógł jak najszybciej w pełni służyć swoimi walorami.

Dzięki Bożej łasce udało się także objąć Projektem Edukacyjnym kolejną osobę! Jest nią Pavel, brat rodzony Liliany, która skorzystała z Projektu już wcześniej i dziś pracuje jako fryzjerka. Pavel w przyszłości pragnie zostać stolarzem. Szczególnie podoba mu się praca związana z produkcją mebli. Niestety na drodze do realizacji marzeń, stanęły problemy finansowe. Jednak dzięki wsparciu polskich chrześcijan zaangażowanych w Projekt Edukacyjny zostały one rozwiązane! Przekazałem rodzicom Pavla całą potrzebną kwotę umożliwiającą zdobycie zawodu. 

Był to więc bardzo owocny wyjazd! Zachęcam do obejrzenia więcej zdjęć z tej wyprawy oraz filmiku. Ogromnie cieszę się, że możemy wspólnie modlić się o Mołdawię i oczekiwać Bożych przemian w tym małym kraju, który potrzebuje naszych wielkich serc!

Za wszystko wspaniałemu Bogu niech płynie chwała!

Dziękuję Bogu za Ciebie i Twoje zaangażowanie! 
Serdecznie pozdrawiam!

Szalom!
Wojciech Borys
dyrektor Misji Przyjaciół Dzieci


Ewangelia jest dla dzieci  
Świadectwo! | Księga Gości

GALERIA | KONTAKT!

English

Misja Przyjaciół Dzieci

Skr. poczt. 10, 62-801 Kalisz 11
Tel. +48 604 469 264
numer konta:
45 2130 0004 2001 0270 2629 0001

Przyjaciel zawsze
okazuje miłość,
rodzi się bratem
w niedoli.

Przyp. 17, 17


Idźmy do dzieci razem!