WIĘCEJ ZDJĘĆ!
Mołdawia
Wiejskie Ewangelizacje Dzieci - Sacă 
27/08/2012
WIĘCEJ ZDJĘĆ | ZOBACZ FILM!
WIĘCEJ ZDJĘĆ!

WIĘCEJ ZDJĘĆ!

WIĘCEJ ZDJĘĆ!

WIĘCEJ ZDJĘĆ!

WIĘCEJ ZDJĘĆ!

WIĘCEJ ZDJĘĆ | ZOBACZ FILM!

To był naprawdę błogosławiony czas darowany nam od Boga. Wyruszyliśmy do Mołdawii podekscytowani tym co On może uczynić i wracaliśmy pełni podziwu dla Jego mocy i miłości. 

Tuż po południu, 10. sierpnia spotkaliśmy się wszyscy w Lublinie. Jedenaście osób z Gdyni, pozostałe z Koła, Warszawy, Tczewa i Kalisza. Razem ze mną szesnaście osób, głównie nastolatków, gotowych ponieść misyjne trudy, by dotrzeć z Ewangelią do dzieci w Mołdawii, we wsi Sacă (czyt. Sake).

Naszą bazą był oczywiście Dom Misyjny 'Metanoia' w Straszeni. Stąd przez pięć dni dojeżdżaliśmy do wioski oddalonej o 10 km. Każdego dnia na nasze spotkania przychodziło około 40 dzieci, a także kilkoro dorosłych. Odwiedził nas również pan primar, czyli odpowiednik polskiego sołtysa, który w Mołdawii ma ogromną władzę nad wszystkim co dzieje się w podległej mu wsi. Bardzo mu się podobały nasze zajęcia. Przyszła również dyrektorka przedszkola. Prosiła nas o pomoc w dokończeniu remontu budynku i umożliwieniu tym samym rozpoczęcia pracy. 

Dzieci bardzo żywo reagowały na zabawy, gry, konkursy, ale także na głoszoną im Ewangelię. Zawsze uważnie słuchały nauczania, które za pomocą kolorów Książeczki Bez Słów, w prosty sposób wyjaśniało prawdy Ewangelii. Na koniec wszystkie otrzymały bransoletkę Dobrej Nowiny oraz Biblię (wydanie stosowne do wieku). 

Myślę, że najlepszym opisem całego wyjazdu i naszej pracy, będzie kilka cytatów z ankiety, jaką przeprowadziłem wśród młodzieży:

"Bóg poruszał moje serce poprzez usługę innym, jeszcze bardziej pokochałam ten kraj i ludzi, którzy w nim żyją".

"Najbardziej utkwiły mi w pamięci dzieci, które oczekiwały naszych kolejnych przyjazdów do wioski. Czekały na nas już jakiś czas przed naszym przyjazdem".

"Pobyt bardzo udany, a atmosfera fantastyczna".

"Najbardziej utkwiło mi w pamięci dziecko, które pierwsze się ze mną bawiło, ponieważ siedział sam i bardzo się ucieszył, gdy zaczęłam z nim po prostu odbijać piłkę".

"W czasie tej wyprawy zdegustowało mnie to, że było za krótko".

"Na pewno nie przestanę modlić się o Mołdawię. Zdecydowanie nie mogę utracić tego co tu przeżyłam".

"Bardzo zachęciła mnie akceptacja i przyjaźń oraz wiara reszty grupy. Myślę, że przeżyłem duchowe odnowienie i nareszcie zrozumiałem, co to znaczy wierzyć".

"Bóg poruszał moje serce podczas tego wyjazdu. Odkryłam głębsze znaczenie modlitwy".

"Cały ten wyjazd był poruszający, spędzony z Bogiem i wspaniały".

I za to wszystko Panu Bogu niech płynie chwała i cześć!

Szalom!
Wojciech Borys
dyrektor Misji Przyjaciół Dzieci


Idźmy do dzieci razem!