WIĘCEJ ZDJĘĆ!
Moldova
Wyjazd misyjny 05/06 2012
09/06/2012

WIĘCEJ ZDJĘĆ

WIĘCEJ ZDJĘĆ

WIĘCEJ ZDJĘĆ

WIĘCEJ ZDJĘĆ

WIĘCEJ ZDJĘĆ

WIĘCEJ ZDJĘĆ

WIĘCEJ ZDJĘĆ

Na przełomie maja i czerwca wspólnie z braćmi Darkiem, Mirkiem 
i Karolem, kontynuowaliśmy remont naszego Domu Misyjnego Metanoia w Straszeni. Udało nam się wiele: ukończyliśmy już pomieszczenie, gdzie kiedyś była weranda, kuchnia jest już prawie ukończona, wstawiliśmy dwoje drzwi, posprzątaliśmy strych, ogród i uszczelniliśmy dach. Poza tym rozebraliśmy altankę, która stała przy naszym domku, porządkując teren.

Oprócz remontu, wiele czasu poświęcałem innym sprawom. Głównie przygotowaniem przyjazdu lekarzy z Polski, którzy będą zajmować się diagnostyką wzroku i słuchu u mieszkańców Straszeni. Jeszcze w czerwcu, za kilka dosłownie dni, wracam do Mołdawii, by pomóc koordynować ten projekt. Odbyłem szereg spotkań z wszystkimi pastorami kościołów w Straszeni, by usługa ta w pierwszej kolejności trafiła do chrześcijan. Wydarzenie to jest przygotowywane na poziomie władz miasta, z burmistrzem Straszeni panią Valentiną Casian na czele.

Wiele czasu spędziłem z Walą i Lidą przygotowując wspólnie letnie Wiejskie Ewangelizacje Dzieci. Pracowaliśmy nad lekcjami biblijnymi, które nasze siostry będą nauczać dzieci. W tym roku, w sierpniu razem z młodzieżą z Gdyni, chcemy dotrzeć z Ewangelią do dzieci z mołdawskiej wsi blisko Straszeni.

Pan Bóg w niezwykły sposób pozwalał nam doświadczać Jego działania. Po prostu widzieliśmy, że gdyby nie On, nie starczyłoby nam sił, mądrości, miłości i finansów... Zawsze w niesamowity sposób otrzymujemy pieniądze, by wykonać pracę. Chcę krótko napisać o tym, jak było tym razem. 

Otóż pewien brat poruszony Bożą miłością... sprzedał samochód (Mitsubishi Lancer z 1998 r.) i pieniądze przeznaczył na remont Domu Misyjnego 'Metanoia'! I głównie dzięki temu mogliśmy znacznie przyspieszyć prace remontowe, a cały wyjazd był w ogóle możliwy.

Staramy się planować wyjazdy i różne działania w Mołdawii kierując się rozpoznaniem Bożej woli, a nie wg posiadanych środków finansowych. I zawsze Pan Bóg daje nam potrzebne pieniądze. Czasami dosłownie kilka dni przed podróżą. A czyni to, jak widać, w przeróżny sposób. Niekiedy w tak dramatyczny i spektakularny, jak poprzez sprzedaż samochodu! 

Powiem szczerze, że poleganie na Bożym zaopatrzeniu w sprawach finansowych wymaga od nas ogromnej wiary, ale jak tu nie ufać Bogu, kiedy zdarzają się takie rzeczy!? Wspaniałym cudem są dla nas serca osób, które okazjonalnie bądź regularnie wspierają naszą służbę finansowo. Dzięki nim możemy nasz czas całkowicie poświęcać służbie misyjnej. Chwała Bogu za Was!

Mam nadzieję, że prace remontowe posuną się na tyle sprawnie, że być może od października, będzie możliwe rozpoczęcie dodatkowej służby w oparciu o nasz Dom. Planuję założenie drużyny piłkarskiej dla dzieci w wieku 9-12 lat oraz rozpoczęcie dla dzieci lekcji języka angielskiego. Oczywiście te przedsięwzięcia wymagają wielu środków materialnych i finansowych; wymagają zaufania, a przede wszystkim poddania prowadzeniu Ducha Świętego. 

Dlatego bardzo uprzejmie proszę o modlitwę! Wielce jej potrzebujemy! Twoje wstawiennictwo w sprawach, o których piszę jest dla nas naprawdę ważne i cenne! Dziękuję za Twój poświęcony czas, życzliwość i przyjaźń! Niech Bóg Cię we wszystkim prowadzi i obficie błogosławi!

Szalom!
Wojciech Borys
dyrektor Misji Przyjaciół Dzieci


Idźmy do dzieci razem!