STRONA GŁÓWNA

Moldova, 11.2007
Wyjazd misyjny na Mołdawię

       zobacz więcej zdjęć

Razem z Ewą i Jankiem wyruszyliśmy pod koniec października na Mołdawię 
z transportem pomocy humanitarnej, zawierającym używaną odzież. Tym razem przygotowaliśmy odpowiednią dokumentację (przez Ministerstwo mołdawskie) dzięki czemu na granicach czekaliśmy tylko 9 godzin... Wielkie podziękowanie należy się braciom i siostrom z Polski, którzy z różnych kościołów, poruszeni w sercu Bożym słowem, ofiarowali piękne rzeczy. 

Jechaliśmy do zaprzyjaźnionego zboru w Straseni. Nasze siostry i bracia wykonują wspaniałą pracę ewangelizacyjną w mieście i okolicznych wioskach. Jedną z nich jest Recia. Od września prowadzą w niej stołówkę dla ok. 30 dzieci. Każdego dnia otrzymują one ciepły posiłek, a zaraz po nim następuje nauczanie oraz gry i zabawy. Oczywiście mają kontakt również z rodzicami tych dzieci. Zdjęcia obok przedstawiają naszą wizytę właśnie w tej wiosce. 

Podziwiam tę pracę! Dysponując bardzo ograniczonymi środkami finansowymi, ale za to gorącymi sercami Zina, Mariana, Tudor, Uliana oraz inni przygotowują nie tylko posiłek dla dzieci, ale miejsce gdzie mogą one zostać wysłuchane, pobawić się, porozmawiać, oderwać od bezbarwnej rzeczywistości, a przede wszystkim poznać Boga i Jego miłość.

Jest to dosyć niepozorne miejsce, w którym jednak mogą się wydarzyć wielkie rzeczy! Módlmy się, aby te dzieci oraz ich rodziny mogły zostać zbawione; módlmy się, aby dla jak najwięcej z nich ten dom stał się miejscem, gdzie spotkają Boga, który jedynie może zmienić ich życie.

A życie na Mołdawii jest trudne...! Po letniej suszy (deszcz nie padał nawet kilka miesięcy, a temperatura w cieniu dochodziła nierzadko do 50 stopni!) nadchodzi i tak zawsze ciężki okres jesienno-zimowy. 

Sprawdziliśmy ceny niektórych artykułów spożywczych. I tak, np. mąka kosztuje 10 lei (2,4 zł), cukier podobnie, chleb = 4 leje (1 zł), mleko w kartoniku, 3,2% = 12,8 lei (3 zł), kawa rozpuszczalna Jacobs 100 g = 56,6 lei (13,50 zł), kiełbasa 116 lei (28 zł/kg), makaron, 1kg = 15,70 lei (3,7 zł), główka białej kapusty 3,3 kg = 25 lei (6 zł), ziemniaki 1 kg = 6 lei (1,4 zł), paczka pampersów 380 lei (90 zł).

A teraz miesięczne zarobki: nauczyciel w szkole podstawowej - 600 lei (142 zł), listonoszka 400 lei (95 zł), kasjerka w sklepie 1100 lei (260 zł), murarz (pod warunkiem, że pracuje 16h/24h, 7 dni w tygodniu) 3000 lei. Średnia pensja ok. 1000 lei (240 zł). Na czarno można zarobić 2000 lei. Można więc powiedzieć, że przy cenach porównywalnych z polskimi, dochody... ośmiokrotnie mniejsze! (zakładając średnią płacę w Polsce na poziomie 2000 zł).

Wydatki na mieszkanie dwupokojowe, ok. 50 m2: gaz zimą ok. 500 lei, prąd 100 lei. Wynajęcie pokoju w Kiszyniowie - 50 euro, mieszkania dwupokojowego - 150 euro! 

Paliwo. Cena oleju napędowego = 10,6 lei/litr (2,5 zł). Mówiąc obrazowo - za 1000 lei można kupić 94 litry ropy. W Polsce za 1000 złotych - 256 litrów! Przy czym 1000 lei to średnia płaca na Mołdawii, a w Polsce 1000 zł to około połowa średniej pensji! Jeszcze inaczej - za 1000 lei przejadę moim samochodem 1560 km; za 1000 złotych - 4266 km! 

Przedstawiam te dane, bo mogą one nam pomóc uświadomić sobie życie na Mołdawii. Jeżeli listonoszka chciałaby kupić pieluszki jednorazowe dla swojego dziecka, to musiałaby wydać prawie całą pensję... W kraju rolniczym, główka kapusty czy ziemniaki są tak drogie! Bywaliśmy w sklepach z artykułami szkolnymi - były one nawet dobrze zaopatrzone, tyle tylko, że bez klientów! 

W takich warunkach żyją nasi bracia i siostry, tak niedaleko przecież od nas... Chcemy nadal nieść im pomoc; pragniemy wesprzeć ich w służbie oraz codziennym życiu. Możemy to robić wspólnie! Czy przyłączysz się do tego dzieła? Zachęcamy Cię do modlitwy o Mołdawię! Do słuchania Bożego głosu w tej sprawie i odważnego realizowania woli Bożej!

Oczywiście podczas naszego pobytu na Mołdawii odwiedziliśmy Jurija oraz Igora - chłopca, który jest pierwszym dzieckiem, któremu sponsorujemy naukę w ramach Projektu Edukacyjnego . Igor (obok na zdjęciu) po ukończeniu gimnazjum, obecnie uczy się zawodu. Mieszka w internacie i jest zadowolony z możliwości zdobywania fachu. Potrzebuje również naszej modlitwy. Pamiętajmy nie tylko o nim i niech Bóg nas prowadzi!

zobacz więcej zdjęć

 Idźmy do dzieci razem!