STRONA GŁÓWNA

ZAGRANICA
MOŁDAWIA

 

październik, 2005

 

 

Ten wyjazd był moim najkrótszym z dotychczasowych na Mołdawię. Ale w ciągu zaledwie dwóch dni spędzonych w tym pięknym kraju, mogłem poznać nowych ludzi i zobaczyć miejsca, w których niewątpliwie działa Bóg. Razem z Jankiem - moim bratem w Chrystusie i przyjacielem - przeżyliśmy wspaniałe chwile, którymi chcę się z Tobą podzielić.
Jechaliśmy z transportem odzieży, przede wszystkim zimowej i butów, głównie dla dzieci. Były także dwa rowery.

Zaczęło się od problemów z samochodem... Musieliśmy naprawiać koło. Straciliśmy mnóstwo cennego czasu i na granicy pojawiliśmy się około północy... Po przekroczeniu polskiej strony, zaczęły się kolejne problemy! Okazało się, że nie mamy żadnego dokumentu dotyczącego przewożonego towaru. A mieliśmy go sporo, właściwie nasz bus był po prostu wypchany różnymi rzeczami. Poza tym, właśnie zmieniły się przepisy i powinienem mieć przy sobie poświadczony notarialnie dokument z kościoła upoważniający mnie do kierowania tym pojazdem. W końcu po około trzech godzinach negocjacji, wyruszyliśmy w dalszą drogę odprawieni jako TIR :) z pomocą humanitarną!

 

 

Po ukraińskiej czekała nas mołdawska granica. Tutaj również nie obyło się bez kłopotów... Wszystko sprowadza się do jednej oczywistej rzeczy - żeby ściągnąć z nas jak najwięcej pieniędzy! Cóż, znowu musieliśmy negocjować. W końcu, po uiszczeniu niezbędnych opłat, wreszcie byliśmy na Mołdawii! A w Kiszyniowie - dwie godziny przed północą, w gościnnym mieszkaniu Jurija!

Poniższe zdjęcia pochodzą ze szkoły, w której Jurij regularnie w czwartki i piątki prowadzi zajęcia biblijne dla dzieci z kilku klas! Bóg otworzył mu drzwi szkoły poprzez jego córkę, Danę, która uczy się w tej szkole. Moim przywilejem było poprowadzenie jednej lekcji. Wybrałem ewangelizacyjną historię, która tłumaczy zastępczą ofiarę Pana Jezusa na krzyżu.

Byłem ogromnie zaskoczony, gdy na koniec otrzymałem od nauczycielki kwiaty i serdeczne słowa podziękowania! Dodam tylko, że ta przemiła pani również uczestniczyła w lekcji i nawet sama poprosiła o możliwość wykonywania pracy ręcznej! To była niezwykle interesująca lekcja!

 

 

A teraz o niezwykle interesującej wizycie w szkole "Chrystus dla Mołdawii", prowadzonej przez chrześcijan! Uczęszczają do niej dzieci już od 3 roku życia, aż do 9 klasy! Obecnie uczy się w niej 258 uczniów. Moim celem było zapoznanie się z warunkami szkoły. Już od wielu miesięcy razem z moim pastorem "chodzimy" z marzeniem w sercu, aby udało się posłać jedno, a może kilkoro dzieci z wsi, na których prowadziliśmy ewangelizacje. To jest możliwe! W rozmowie z panią dyrektor dowiedziałem się, że czesne w zależności od wieku dziecka wynosi od 300 do 420 euro rocznie

Na przykład, aby posłać dziecko do pierwszej klasy, potrzeba około 30 euro miesięcznie. Ponieważ w Kiszyniowie nie funkcjonują internaty, dzieci mieszkałyby u wierzących rodzin. Dochodzi więc jeszcze koszt ich pobytu w takiej rodzinie, który waha się w granicach 50 dolarów miesięcznie. Potrzeba więc około 90 dolarów miesięcznie, czyli około 250 złotych. 

Jako kościół modlimy się, aby od września 2006 roku umożliwić przynajmniej jednemu dziecku edukację w tej szkole. W ten sposób dalibyśmy im ogromną szansę zdobycia lepszego wykształcenia i zawodu, szansę na dosłownie nowe życie i rozwój w dobrej duchowej atmosferze. Edukację szkolną dzieci na wsiach kończą dość wcześnie... Bardzo często sami rodzice nie są zainteresowani kształceniem dzieci. Nauka kosztuje, a przede wszystkim pozbawia rodzinę rąk do pracy! To dość powszechne myślenie wśród rodziców...

Drogi Przyjacielu! Jeśli Bóg porusza Twoje serce do włączenia się w jakikolwiek sposób do tego projektu, proszę o kontakt! Może Jesteś w stanie dotrzeć do ludzi, których nie znamy, a byliby zainteresowani wsparciem tej inicjatywy? Może wiesz, jak zdobyć fundusze na ten cel? Czy możesz modlić się wspólnie z nami o Boże prowadzenie dla tych planów i błogosławieństwo?

Poniżej zdjęcia z tej szkoły.

 

 

Na koniec wizyta w Chrześcijańskim Klubie Taekwondo! Prowadzi go pastor w miejscowości Straseni, trzy razy w tygodniu. Jednego dnia trening rozpoczyna się studium biblijnym, a żeby zaliczyć poszczególne stopnie sportowe, trzeba zdać egzamin ze znajomości Biblii! Około 100 dzieci i młodzieży zgadza się na te warunki i bierze udział w zajęciach. Odbywają się one w szkole, w której nauka odbywa się jeszcze w języku rosyjskim! Jedną z prowadzących klub jest Zina, która jest mistrzynią Mołdawii w taekwondo (a także jednocześnie liderką pracy z dziećmi w kościele :-) 
Poniżej zdjęcia z treningu. 

 

 

Powrót z Mołdawii był już tylko kwestią czasu, a dokładnie 23 godzin! Chwała Bogu!

Dziękuję za Twoje zainteresowanie naszą służbą na Mołdawii! 
Niech Bóg błogosławi Twoje życie!

Shalom!
Wojciech Borys
 

Idźmy do dzieci razem!