STRONA GŁÓWNA

W E D 
Wiejskie Ewangelizacje Dzieci 1998
Asia i Tomek - małżeństwo z Gdańska oraz Kasia i ja udaliśmy się do tej wsi w środę po południu. Wieczorem rozdaliśmy zaproszenia dzieciom oraz rodzicom. W czwartek po południu poszliśmy na umówione miejsce, na nasze pierwsze zajęcia. Czekała na nas spora grupka dzieci, ok. 20. 

Zaczęliśmy program, ale niestety kontynuacja okazała się niemożliwa z powodu ostrego sprzeciwu ze strony katechetki i grupki rodziców. Polegał on m. in. na słownym ataku, a o mało co nie doszłoby do rękoczynów. 

Żądano od nas oficjalnego pozwolenia od księdza. Gdy udałem się do niego na rozmowę, kategorycznie zabronił nam tego rodzaju działalności. Nie podał przy tym żadnych argumentów natury prawnej, a głównym zarzutem było to, że "jesteśmy na jego terenie i wieś oraz ludzie należą do niego". 

Niestety on naprawdę tak myśli. Pojechał następnie na miejsce spotkania i zabronił kontaktu z nami, grożąc tym, że "rozliczy" nieposłusznych. Plac opustoszał.

Wróciliśmy do domu, w którym się zatrzymaliśmy i modliliśmy się, co dalej. Czuliśmy się pokonani, ale Bóg nigdy nie przegrywa! Uznaliśmy, że On jest tym, który panuje i decyduje o tym, co mamy robić i gdzie mamy iść. W końcu zgodnie postanowiliśmy pójść do następnej wsi. Była to już inna parafia i inny ksiądz. Mogliśmy bez przeszkód prowadzić zajęcia z dziećmi. Właściwie nie tylko z nimi, bo na nasze spotkania przychodziła młodzież i dorośli. Na terenie szkolnego boiska, przez dwa dni gromadziło się około 30 dzieci. Nauczaliśmy dzieci prawd biblijnych, wersetów z Biblii, pieśni, gier i zabaw. Rozdaliśmy sporo traktatów, książek, słodyczy i maskotek. Cieszyliśmy się ogromnie. Być może dla większości tych dzieci były to jedyne inne dni w czasie wakacji, kiedy nie musiały się nudzić, a całego wolnego czasu spędzać na ulicy lub pasąc gęsi, czy krowy.

Od tego roku, zwiastowanie Ewangelii właśnie takim dzieciom - to kierunek jaki odebrałem dla naszej wspólnej służby z Kasią, wizja dalszej pracy. Bóg wykorzystał niepowodzenie w pierwszej wsi, aby przemówić do nas. Do mnie osobiście przez słowa z Księgi Izajasza 9, 1-6, a szczególnie poprzez werset pierwszy: "Lud, który chodzi w ciemności, ujrzy światło wielkie, nad mieszkańcami krainy mroków, zabłyśnie światło..." Są to słowa pokazujące tragiczny stan ludzi, ale też zawierające wspaniałe obietnice. W niezwykły sposób przemówiły one do mnie w kontekście ludzi ze wsi. Zobaczyłem, że jest lud, "który chodzi w ciemności", że są "mieszkańcy krainy mroków". Do nich chcemy pójść, im zanieść Ewangelię, bo "dziecię narodziło się", bo żyje "Cudowny Doradca, Bóg Mocny, Ojciec Odwieczny, Książę Pokoju". Wierzę, że On "udzieli mnóstwo wesela, sprawi wielką radość, jarzmo i kij dozorcy połamie".  

Wiejskie ewangelizacje zaczęły się rozwijać. Bóg naprawdę w nieoczekiwany sposób je prowadził, zabezpieczał materialnie i finansowo, wskazywał kolejne wsie, powoływał współpracowników. Piszę o tym, w relacjach z ewangelizacji (tekst + zdjęcia), jakie odbyły się w latach: 

WED to ogromne zadanie. Dlatego chętnie nawiążemy kontakt z każdą społecznością chrześcijan, którą Bóg porusza do ewangelizacji okolicznych wsi. Możemy przeszkolić ludzi, pomóc w zdobyciu odpowiednich materiałów, przeprowadzić pierwsze spotkania itp.

Relacje z ewangelizacji, jakie odbyły się w Polsce i na Mołdawii od roku 1998

Idźmy do dzieci razem!